Dużo czasu minęło a ja nadal żyłam przeszłością.Tak okrutną dla mnie przeszłością.Nie umiałam jej przeboleć .Jaka ja byłam głupia!Przecież wiedziałam co mi grozi i jak to się skończy.Wszyscy wiedzieli i mnie ostrzegali a ja jak głupia myślałam,że dam sobie radę.
Tą ciemną i zimną noc cały czas mam w głowie.Czuje ją na swoim ciele każdego razu kiedy kładę się spać później przychodzi do mnie we śnie.Przeżywam ją po raz setny i choć wiem jak się skończy dalej się boje.
Serafina mówiła "zostań" ale ja jej nie słuchałam.Za bardzo go kochałam,żeby dopuścić do siebie myśl,że mogła bym go stracić.A teraz?Płacę za mój wybór każdego dnia i nie wiem kiedy uda mi się spłacić tą cenę.
Nadal pamiętam jego karmelowe oczy i jedwabiście brązowe włosy.Często przywołuje obraz jego słodkich jak miód ust,tulących mnie każdego pięknego dnia,kiedy jeszcze miałam go przy sobie.
Z dnia na dzień pogrążam się w coraz większej rozpaczy wiedząc,że już nigdy go nie dotknę,nie zobaczę,nie usłyszę ponieważ jego już nie ma i nigdy nie wróci.
Czy właśnie to jest mi dane?
Życie w bólu i samotności?
Mój umysł pogrążył się w wiecznej rozpaczy i ciemności,chcąc aby tak pozostało do dnia Sądu Ostatecznego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz